Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski!
Streszczenia, opracowania lektur

KSIĘGA DRUGA - ROZDZIAŁ CZWARTY

Ignacy Krasicki


Już trzy miesiące mijały mieszkania mojego, gdy wziąwszy mnie z sobą w pole Xaoo a odmieniwszy sposób mówienia, na samych przedtem pytaniach zasadzony, zaczął w krótkości słów zwięźle przekładać, jak wiele każdemu człowiekowi na tym należy ', aby umiał złe swoje skłonności poskramiać i uprzedzenia wykorzeniać. Proste, ale właściwe rzeczom były jego słowa, ułożenie zaś takie, iż jedna rzecz z drugiej wypadała, a dyskurs cały zdawał się być łańcuchem z koniecznie potrzebnych ogniwów złożonym i spojonym. Przyrównał edukacją do rolnictwa:

- Trzeba - rzekł - wprzód poznać ziemią, żeby wiedzieć, jak się wziąć do uprawy, a osobliwie wtenczas, gdy się nowy grunt wydobywa. Jeżeli gdzie ma być pole, były przedtem krzaki i drzewa, nie dość na tym, żeby drzewo ściąć i krzaki zrzynać; trzeba ile możności o to się starać, żeby i drzew, i krzaków korzenie wydobyć z ziemi; inaczej i miejsca wiele zabiorą, i pług będzie się na nich zastanawiał i psował. A do tego, gdy w ziemi trwać korzenie będą, zostanie w nich wigor, który coraz szkodliwe a na nic niezdatne latorośle będzie wydawał. Jeżeli nie będą na nowym gruncie drzewa i krzaki, będą zielska, choć nie tak mocno, gęściej jednak wkorzenione. Uprawnik więc dobry nie będzie żałował pracy, żeby te pasma korzonków pomału wybierał; co większa, korzystać z nich potrafi, gdy popiołem spalonych czczą ziemię otłuści. Obiecywać sobie wykorzenienie namiętności - rzecz płocha i nierozumna. Jak ciało żywiołami, umysł namiętnościami trwa; złe ich użycie czyni nieprawość.

Z rozmaitych twoich odpowiedzi na moje pytania poznałem, jak mi się przynajmniej zdaje, iż w waszych stronach czyli umysłu przeświadczenie, czyli instynkt jakowyś zbawienny i szczęśliwy przywiódł was, a bardziej przynaglił do edukacji młodzieży waszej. Z tym wszystkim śmiem twierdzić, żeście się grubo pomylili i w sposobie, i w szczególnych stopniach wychowania. Co byś mówił o takim budowniku, który by dom od dachu chciał zacząć albo nie postawiwszy ścian robił podłogę? Śmiejesz się z głupstwa cieśli, zdaje ci się niepodobna, żeby taki dom stanął; wiedzże o tym, że ty jesteś tym domem, a ten, co cię uczył, cieślą.

Zepsowany wasz rozum powymyślał wam jakoweś dziwaczne nauki, których my tu z łaski Najwyższej Istności nie mamy i mieć nie chcemy.

Powiedałeś mi, iż skoro w niemowlęcym wieku zaczynacie gadać, każą wam znowu wszystko inaczej nazywać, niżeliście dotychczas nazywali, a gdy znowu nauczycie się tego inakszego nazywania, znowu inaczej rzeczy nazywać uczycie się. Powiedz. mi, proszę, możeż być większe szaleństwo nad te ? Gdyby jeszcze te coraz inaksze nazywania wiodły was do lepszego poznania rzeczy, sądziłbym ten sposób za niedobrze wymyślony, bo trudny. Ale zapatrzywszy się na skutek jego dobry przepuściłbym wam tę zdrożność; ale gdy, jak sam powiedasz, tę tylko przynosi korzyść, iż możecie tak z jednymi mówić, że was drudzy nie zrozumieją, nie widzę ja w tym żadnego zysku, żadnego dobra; owszem, i złość, i głupstwo. Złość, bo gadać tak, żeby drugi nie rozumiał, jest to mu czynić przykrość, wznawiać podejźrzenie i niewiarę, dać uczuć jakowąś zwierzchność i dystynkcją, upodlającą nierozumiejącego. Głupstwo - samochcąc się tam zatrudniać, gdzie praca żadnego zysku nie przynosi.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: KSIĘGA DRUGA - ROZDZIAŁ CZWARTY




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Krzysztof Kamil Baczyński
Adam Asnyk
Adam Mickiewicz
Miłosierdzie gminy
Panny z Wilka
Pieśń o Rolandzie



   





.:: top ::.
Copyright krasicki.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt